O wiecznym pięknie ciała, które nie przeminie

br. Marek Haśko OFMCap

Wielkanoc, to wielkie święto życia. Wielkanoc to tryumf Życia nad śmiercią. Ale nie tylko: to także niesłychane podniesienie i wywyższenie materii, a przede wszystkim ludzkiego ciała! Także nasze ludzkie ciała, dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa, wejdą w rzeczywistość zupełnie nam tutaj na ziemi nieznaną – boską.  
Pismo święte i Tradycja Kościoła mówią nam o kresie dziejów świata, które nazywają końcem świata, ostatecznym przyjściem Chrystusa na ziemię, paruzją, sądem ostatecznym. Zanim jednak nastąpi sąd ostateczny, będzie miało miejsce zmartwychwstanie ciała. I o tym chciałbym dzisiaj parę słów powiedzieć.

Biblia a ciała zmartwychwstanie. Niewiele jest danych w Objawieniu, które pozwoliłyby nam mówić o stanie naszego ciała po jego zmartwychwstaniu. Będzie to zupełnie nowy wymiar ciała, i nowy wymiar życia. W Ewangelii są tylko dwie sceny ukazujące tajemnicę wiecznego życia naszych ciał. Jedna z nich to przemienienie Jezusa na górze Tabor. Jest to scena, w której przed trzema apostołami Chrystus ukazuje piękno ludzkiego ciała znajdującego się w stanie przemienienia i uwielbienia. Jest ono tak piękne, że Piotr jest gotów zbudować Mu świątynię. Jest oczarowany jego pięknem. Przeżycie na górze Tabor ukazuje szczyt, do którego Bóg prowadzi człowieka. Ukazuje przezeń takie przemienienie, takie udoskonalenie ludzkiego ciała, że staje się ono wręcz przebóstwione, boskie.
Więcej danych można zaczerpnąć z opisów spotkania ludzi z Chrystusem Zmartwychwstałym. Wiadomo, że posiada On to samo ciało, które zostało ukrzyżowane i że w tym ciele są ślady ran po gwoździach. Wiadomo, że Chrystus spożywa posiłek po zmartwychwstaniu. Chcąc przekonać apostołów, że posiada autentyczne ciało, poprosił o coś do jedzenia, i wtedy podano mu rybę. Wzywa apostołów, by stwierdzili, że nie jest duchem, gdyż posiada ciało i kości. Zmartwychwstałemu Chrystusowi można podać rękę. Ale równocześnie prawa, którymi rządzi się to Jego ciało, wykraczają poza prawa doczesności. Na przykład Jezus zjawia się i znika, przechodzi przez zamknięte drzwi. Jego ciało jest już bowiem ciałem uwielbionym.

Wieczne piękno ciała jako łaska i nagroda. Co o tym ciele możemy jeszcze powiedzieć w świetle Objawienia? Nagrodą dla zbawionego ciała jest jego wyjątkowe piękno. Ciało ludzkie może bowiem zachwycać swoim pięknem. Z pewnością można by rzec, że wielu ludzi dopiero po zmartwychwstaniu po raz pierwszy osiągnie zadowolenie z siebie, doświadczy świadomości swego piękna. Jeżeli ich ciało jest dziś dotknięte jakimś kalectwem, jeśli jest zniszczone chorobą lub starością, to trudno oczekiwać, aby ludzie byli z niego dumni i chcieli trwać w tym stanie. Człowiek może być dumny ze swego ciała wtedy, kiedy jest młody, kiedy jest w pełni sił, kiedy jego ciało jest harmonijnie ukształtowane, zgrabne, sprawne fizycznie. Ale w rzeczywistości jest to tylko bardzo krótki odcinek ludzkiego życia. Poza tym, jak sami dobrze wiemy, tylko stosunkowo niewielki procent ludzi ma ciała tak piękne, aby się można było nimi chlubić.
Otóż po zmartwychwstaniu, jako wielki dar Boga i w nagrodę za czynienie dobra, za realizację w sobie obrazu i podobieństwa bożego tu na ziemi, nasze ciało stanie się tak wielkim arcydziełem Boga, że zadziwi wszystkie rozumne istoty. Każdy człowiek jest przecież niepowtarzalnym Bożym arcydziełem i właśnie w wiecznym pięknie ciała objawi się nagroda za czynienie dobra, za wierność Bogu na ziemi.

W jakim ciele zmartwychwstaniemy? Pojawia się więc zapytanie: czy możliwe jest choćby mgliste opisanie ciała, którym Bóg obdaruje zbawionych gdy zmartwychwstaną? Odpowiedź jest w pewnym stopniu możliwa. Ponieważ   zmartwychwstanie jest   ostatnim   aktem  działania Chrystusa, który naprawia skutki grzechu, otrzymamy takie ciało, jakie Bóg dla nas zaplanował, gdybyśmy pozostali mu wierni, gdybyśmy nie weszli w grzech pierworodny. A więc w niebie nie będzie małego dziecka, nie będzie ciała płodu, nie będzie ciała zgrzybiałego starca. Niebo jest tylko dla dojrzałych. Otrzymamy takie ciało, jakie Bóg od wieków dla nas zaplanował. Zmartwychwstanie jest ostatnim aktem naprawiania skutków grzechu, a starość, kalectwo i wszystkie choroby są właśnie skutkiem popełnionego grzechu. Z ciała zmartwychwstałego skutki grzechu zostaną usunięte. Dla dzisiejszego człowieka, który jest wyczulony na piękno, refleksja nad perspektywą otrzymania od Boga przepięknego ciała jest godna uwagi. To będzie właśnie to, do czego Bóg nas powołuje. Będzie to równocześnie ciało nieodczuwające cierpienia i cierpieniu nie podlegające. Będzie to ciało nieśmiertelne, na wieki piękne, na wieki wielbiące Boga.
Prawie nic nie możemy jednak powiedzieć o zmartwychwstałym ciele człowieka potępionego. Dane z Objawienia są co do tego niezwykle skromne. Wiadomo, że ciało to będzie brzydkie, dlatego że wszystkie skutki grzechu, a więc skutki złych czynów popełnionych w ciele zostaną w nim utrwalone. Ono byłoby brzydkie w zestawieniu z uwielbionym ciałem nawet wtedy, gdyby zostało takie, jakie jest na ziemi. Ciało najpiękniejszego mężczyzny na ziemi czy też ciało najpiękniejszej kobiety tego świata i tak byłoby brzydkie w zestawieniu z uwielbionym ciałem zmartwychwstałym. Ciało człowieka, który z pogardą i konsekwentnie za życia odrzucał Boże miłosierdzie, dobro, prawdę będzie podlegać cierpieniu. Będzie nieśmiertelne, ale będzie nadal cierpiące. W tej różnicy między ciałem uwielbionym, które będzie nagrodą, a ciałem człowieka potępionego jest wyrażana sprawiedliwość. Sam człowiek poprzez swoje czyny, dokonane tu na ziemi, poprzez wykorzystanie swego ciała do czynienia dobra albo też do popełniania grzechu, decyduje o wiecznych jego losach.
Wszyscy mistycy, którzy otrzymali łaskę oglądania uwielbionego i potępionego ciała, powiadają, że gdyby człowiek to zobaczył, to już nigdy nie popełniłby grzechu. Każdy chciałby uczestniczyć w tym pięknie i bogactwie, które Bóg przeznaczył dla zbawionych. Nasze zmartwychwstałe ciało będzie podobne do zmartwychwstałego Ciała Jezusa.
Święty Paweł próbując wytłumaczyć Koryntianom różnicę między ciałem obecnym a zmartwychwstałym, posłużył się obrazem ze świata roślin. Doczesne ciało to ziarno, musi obumrzeć, jeśli chce zachować swe życie. Musi zmienić formę życia. Oczywiście to tylko obraz, którego słabą stroną jest to, że ciągle obraca się w kręgu tego samego świata, tych samych praw. Tak życie kiełkującego ziarna, jak i rośliny z niego wyrosłej podlega tym samym prawom, podczas gdy zmartwychwstanie będzie równoznaczne z przejściem do innego świata. Mamy tu do czynienia z tajemnicą. Jedno jest pewne. Pan Jezus zmartwychwstał jako pierwszy, a więc droga jest otwarta.

Nie tylko my zmartwychwstaniemy. Powszechne zmartwychwstanie będzie definitywnym pokonaniem śmierci. Powstaną wszyscy ludzie, od Adama aż do ostatniego człowieka, jaki się pocznie na ziemi. Będzie to zatem pierwsze pełne spotkanie całej ludzkości jako jednej wielkiej rodziny, dzieło Boga w całej swej okazałości.
   Wydarzenie to zostanie poprzedzone przemienieniem świata. Pismo Święte mówi o tych zjawiskach w sposób bardzo niejasny. Może to być kataklizm kładący kres naszej galaktyce czy naszemu układowi słonecznemu. Może to być wielka wojna atomowa, niszcząca życie ludzkie na naszym globie. Może to być, z jakichś powodów, rozpad samej Ziemi. Księga Apokalipsy św. Jana Apostoła mówi o stworzeniu nowego nieba i nowej ziemi, dostosowanych do nowego życia. A więc przemienienia i udoskonalenia poprzez zmartwychwstanie doświadczą nie tylko nasze ciała, ale wręcz cała przyroda, natura przez Boga powołana do istnienia. Jak to będzie wyglądać i jak się to dokona? Niestety, tego nie wiemy...

Źródło: Głos Parafian – informator duszpasterski parafii św. Augustyna we Wrocławiu


Biuro Prasowe Kapucynów – Prowincja Krakowska