Bł. Honorat Koźmiński

Kiedy lepiej poznałem życie św. Franciszka z Asyżu, doskonałość jego cnót i głębię jego ducha, stał się moim ulubionym świętym. Jedynym moim pragnieniem jest doskonałe naśladowanie go i przestrzeganie jego Reguły. Wydaje mi się, że nadszedł czas, kiedy doskonałość chrześcijańska musi wyjść poza wąski krąg klauzury. I niech nikt nie myśli, że żyjąc w świecie nie można dążyć do doskonałości. Matka Boża jest przykładem i modelem życia ukrytego, które słusznie nasze kongregacje wybrały do naśladowania.

bł. Honorat Koźmiński

 

Polski kapucyn, o. Honorat z Białej Podlaskiej, w świecie Wacław, założyciel 17 kongregacji zakonnych, z których 8 lub nawet 10 istnieje do dnia dzisiejszego, urodził się 16 października 1829 roku w Białej Podlaskiej jako syn Stefana i Aleksandryny Kahl. Zmarł 16 grudnia 1916 roku w Nowym Mieście.

W rodzinie otrzymał bardzo dobre chrześcijańskie wychowanie, a po ukończeniu w rodzinnej miejscowości szkoły elementarnej, kontynuował naukę w gimnazjum w Płocku. W roku 1845 zapisał się do Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie pod wpływem ruchów iluministycznych oraz ateistycznego środowiska stracił wiarę. W 1846 roku podejrzany o nielegalną działalność polityczną został aresztowany przez carską policję i osadzony w warszawskim więzieniu. Tu zaraził się tyfusem i choć nie zmarł z tego powodu, żył w lęku przed karą śmierci aż do 27 marca 1847 roku, kiedy niespodziewanie został zwolniony. W międzyczasie, w dzień Wniebowstąpienia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia 1846) powrócił do wiary. 21 grudnia 1848 roku po wewnętrznej walce (bowiem nie chciał opuścić obłożnie chorej matki) wstąpił do nowicjatu kapucynów w Lubartowie. Bezpośrednio po otrzymaniu święceń kapłańskich (27 grudnia 1852 roku) został profesorem kapucyńskich kleryków, których uczył retoryki i teologii. Pełnił funkcję penitencjarza osób nawróconych, radcy prowincjała, przez rok był przełożonym klasztoru warszawskiego, a wreszcie, w latach 1895–1916 komisarzem generalnym kapucynów na terenie zaboru rosyjskiego.

Przede wszystkim jednak, od samego początku kapłańskiej posługi, był doskonałym kaznodzieją i światłym ojcem duchownym, bowiem już w latach 1853–1864 głosił kazania w różnych warszawskich kościołach. Swej posługi wobec franciszkańskich tercjarzy nie ograniczał jedynie do pogłębiania ich pobożności, ale starał się pobudzać u nich zaangażowanie w działalność charytatywną i społeczną. W tym okresie poznał Zofię Truszkowską, dla której stał się ojcem duchownym,a także objął pieczę nad „żywym różańcem”. Nie chciał poprzestać na formowaniu grup mężczyzn i kobiet recytujących różaniec, stąd też zachęcał ich członków do wszechstronnej działalności charytatywnej.

Po tragicznie zakończonym antyrosyjskim powstaniu, które wybuchło w styczniu 1863 roku, zakony zostały skazane na wymarcie. Ojca Honorata zamknięto najpierw w klasztorze w Zakroczymiu, gdzie pozostawał aż do 1892 roku, a następnie w Nowym Mieście.

Prześladowania, jakie wtedy nastąpiły, miały oderwać Kościół polski od Rzymu i włączyć go w zinstrumentalizowany już przez carat Kościół prawosławny. Świadomy tego ojciec Honorat walczył o zachowanie w narodzie wiary katolickiej oraz ducha patriotyzmu. Do realizacji tego zadania wykorzystywał pobożność maryjną oraz Trzeci Zakon Franciszkański, który za zgodą ministra generalnego kapucynów został przez niego radykalnie zreformowany.

Ówczesne prawo zabraniało jakichkolwiek form apostolatu oraz przyjmowania nowicjuszy, co skazywało zakony na wymarcie. Osoby chcące wstąpić do zakonu musiały wyjechać za granicę. Tym, którzy prosili o radę, o. Honorat  zabraniał opuszczać kraj i namawiał do tego, by wiedli życie zgodne z radami ewangelicznymi, w duchu Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego, które od normalnego życia zakonnego odróżniał jedynie brak habitu i klasztoru. Było to życie zakonne w ukryciu. Z modlitwy i lektury Ewangelii czerpał duchową moc i pomysły na nowe formy życia zakonnego.

Wzorem stało się dla niego życie Świętej Rodziny z Nazaretu. Podstawowym założeniem było życie ukryte, życie w świecie, które precyzyjnie opisuje w Konstytucjach i dyrektoriach zakładanych przez siebie instytutów. Wymóg życia ukrytego nie wynikał jego zdaniem z ówczesnej polityczno-społecznej sytuacji Polski, lecz wprost z Ewangelii. Pisał: „W tych Instytutach przestrzegane jest życie ukryte dla oczu świata. Ten sposób przeżywania życia zakonnego nie jest jedynie spowodowany przez ostrożność czy jakąś konieczność, ale wynika z obowiązku naśladowania życia ukrytego Maryi. Ta forma życia nie zależy od zewnętrznej sytuacji społecznej i politycznej. Jest dobrowolnie wybrana przez każdego, gdyż sama w sobie jest dobra, a ponadto przynosi większą chwałę Bogu, łatwiejszy rozwój duchowy i większą pewność zbawienia”.

W konfesjonale w Zakroczymiu powołał do życia i nadał kształt wielu instytutom, z których każdy miał określone zadania. Swymi działaniami miały one obejmować intelektualistów, młodzież, robotników i robotnice, służące domowe, dzieci, chorych, rzemieślników i rolników. Miały podejmować takie działania i funkcjonować w takich miejscach jak bary, restauracje, księgarnie, biblioteki, szkoły, domy mody, sklepy, gdzie mogły pomagać bliźnim i oddziaływać na jak największą liczbę osób.

W trosce o rozwój apostolatu tworzonych przez siebie wspólnot starał się, aby każdy instytut składał się z trzech kategorii członków. Pierwszą kategorię tworzyli żyjący we wspólnotach zakonnicy, których zadaniem było przyjmowanie nowych członków i kierowanie działalnością zakonów. Drugą kategorię stanowili członkowie składający śluby czasowe i żyjący w swoich rodzinach lub w niewielkich grupach jako „zjednoczeni” lub „zjednoczone” – był to najbardziej dynamiczny element każdego instytutu. Osoby te miały największe możliwości oddziaływania na innych przez aktywny apostolat i przykład życia.

Osoby należące do zakonów nie nosiły habitów, a ich sposób życia został zatwierdzony przez Stolicę Apostolską dekretem Ecclesia catholica z 21 czerwca 1889 roku. W ten sposób, w wyniku specyficznej sytuacji społeczno-politycznej, jak i dzięki intuicji tego wielkiego apostoła epoki potrafiącego odczytywać znaki czasu, swoje miejsce w Kościele znalazło ponad dwadzieścia instytutów „świeckich”, których był założycielem i prekursorem .

Eksperyment nie trwał długo. Donosy zarzucające „nowość” zaproponowanej przez o. Honorata formuły życia zakonnego, odbiegającej od tradycyjnych form kanonicznych, sprawiły, że w 1907 roku na instytuty nałożono ograniczenia, które ostatecznie doprowadziły do wykluczenia „zjednoczonych”.

On, który swoim zakonnikom zakazywał pisać i mówić cokolwiek na temat swej tożsamości, sam świadczył o ich życiu: „Te gorliwe dusze roztaczają wokół siebie moralnie bardzo dobry klimat. Dotyczy to nie tylko ich najbliższych osobistych kontaktów, ale całych grup czy nawet mas. Wiadomo bowiem, że osoby posiadające dobrego ducha, gdziekolwiek się znajdują, nawet jeśli nie robią nic szczególnego, dają odczuć innym swoją uzdrawiającą obecność”.

Poniższe słowa wypowiedziane w 1916 roku, na kilka dni przed śmiercią, w których podkreśla konieczność otoczenia życia zakonnego tajemnicą i przeżywania go w ukryciu, mają dramatycznie profetyczny wydźwięk: „Proszę was, abyście nigdy nie chcieli przedstawiać się jako zakonnicy, gdyż wolność jaką dziś przeżywamy, jest tymczasowa. Wrócą czasy wielkich trudności… Bądźcie wierni temu sposobowi życia, ponieważ do niego zostaliście powołani i tylko dzięki niemu będziecie mogli gromadzić skarby Bożej łaski. I jedynie dzięki temu sposobowi życia możecie pracować, przynosząc wielkie owoce Bożej chwały i zbawienie duszom”.

Od 1905 roku z powodu złego stanu zdrowia i utraty słuchu o. Honorat nie mógł już spowiadać, więc poświęcił się pracy przy biurku, prowadząc bardzo obfitą korespondencję ze swymi duchowymi dziećmi. Listy, których pozostało prawie 4 tysiące, zebrane w 21 tomach znajdują się w archiwum wicepostulatora w Warszawie. Tam też przechowywane są liczne kazania o. Honorata (około tysiąca) oraz inne dzieła z całego życia, które w większości niewydane, zachowały się w rękopisach. Są to prace z zakresu ascetyki, mariologii, hagiografii, historii i homiletyki oraz innych dziedzin, a także Reguły Trzeciego Zakonu św. Franciszka, konstytucje poszczególnych instytutów i przekłady z języków obcych. Na uwagę zasługuje zwłaszcza ogromna encyklopedia maryjna zatytułowana „Kim jest Maryja”, składająca się z 52 tomów (76 woluminów), z których jedynie pierwszy został dwukrotnie wydany. Dla lepszego poznania życia duchowego i działalności apostolskiej o. Honorata niezbędny jest Dziennik duchowy, w którym m.in. czytamy: „Od pierwszego momentu mojego wstąpienia do zakonu wypełniałem to postanowienie: ukazać ludziom miłość Boga”. Z prawie 100 dzieł napisanych przez o. Honorata do dzisiaj 41 jeszcze nie wydano.

Ojciec Honorat zmarł w opinii świętości 16 grudnia 1916 roku, w wielu 87 lat. Został pochowany w krypcie klasztoru w Nowym Mieście, skąd 10 grudnia 1975 roku przeniesiono jego szczątki do kościoła znajdującego się nad kryptą. 16 października 1988 roku papież Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym.

To fragment książki „Śladami Świętych” całość możesz znaleźć klikając TUTAJ.

 

Biuro Prasowe Kapucynów - Prowincja Krakowska